Obserwatorzy

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Goodbye 2012, hello 2013!

Pierwszy post od baardzo dawna. Czemu? Bo jestem bardzo leniwym człowiekiem? Nie wiem, ale wiem że dużo rzeczy mi się posypało przez ostatnie pół miesiąca i potrzebuję pomocy, odprężenia, cierpliwości i trochę rozumu :)). Miejmy nadzieję, że 2013 będzie bardziej owocny! Dla mnie na pewno, ja się już o to postaram :>.


Pierwsze i jedyne postanowienie na nowy rok: spełniamy marzenia!

środa, 7 listopada 2012

top 7 piosenek again

Ludzie zmienni są, ja do wyjątków nie należę i muzykę zmieniam by nie popaść w zbytnią rutynę. Przedstawię Wam listę piosenek które królują u mnie już tak od dwóch tygodni. Podziwiam siebie, jak mogę tak długo słuchać tego samego, ale widać to możliwe :).
1. Paktofonika- ToNieMy
Tak tak, zapewne jacyś "prawdziwi fani Paktofoniki 100% forever" schejtowaliby mnie tutaj, mówiąc że jestem sezonowcem bo ostatnio wyszedł film o Paktofonice i przyjęła się wielka moda na nich, ale cóż :). Piosenka fajna, film ciekawy lecz fanką bym się nie nazwała.
2. Asaf Avidan- One day
Nie wiem co mnie urzekło w tej piosence. Może ta klimatyczna melodia?
3. Lykke Li- I Follow Rivers
Tą piosenkę pierwszy raz usłyszałam na siłowni jak biegłam. Taka jakaś... pocieszna :>
4. Eurythmics- Sweet Dreams
Pamiętacie? Piosenka stara jak świat, ostatnio słuchając radia wpadła mi w ucho :>. Dobrze mi się przy niej rozgrzewa do tańca.
 5. Gossip- Move In The Right Direction
Znacie tą panią? Bardzo lubię jej głos, taki inny :>
6. Maroon 5- One More Night
7. Florence+The Machine- Dog Days Are Over
Piosenka świetna do tańca :>. Taka delikatna, w niektórych miejscach bardziej żywiołowa, po prostu daje pole do popisu :).
Jak widzicie piosenki znów kompletnie różne, niektóre z przesłaniem, niektóre typowo taneczne, ale tak już u mnie jest :>
Co byście jeszcze dodali do tej listy? Macie swoje ulubione piosenki których słuchacie już setny raz, a one wciąż się Wam nie nudzą? Piszcie :>.

wtorek, 6 listopada 2012

Chemiczka ja

Czy chcieliście się kiedyś zabawić w chemika? Ubrać się w biały kitel, założyć rękawiczki i te śmieszne gogle, mieszać ze sobą substancje, obserwować, zastanawiać się nad wnioskami? Ja właśnie postanowiłam dzisiaj się w coś takiego zabawić i stworzyć sobie 'laboratorium małego chemika', które ulokowałam w łazience. Substancjami które miałam połączyć był ocet i proszek do pieczenia. Składniki nie przypadkowe, z tego co czytałam miał wyjść hel i o dziwo całkiem wyszedł :>. Jestem z siebie dumna, ja-chemiczka hehe. Poza tym u mnie nic ciekawego, prezydent nasiedział się u nas w szkole AŻ 30 minut, przyjechał spóźniony, obejrzał występ grupy tanecznej, wygłosił mowę i pojechał. Ponad miesiąc przygotowań dla 15 minutowej mowy. Ja nigdy nie zrozumiem tego świata...
Ja i mój jakże zdrowo żywieniowy wieczór