Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzień. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 marca 2013

Wiosno, gdzie jesteś?

Huhu, post po dwóch miesiącach, nie jest źle, wszystko można nadrobić! 
Ostatnio stwierdziłam, że bardzo stęskniłam się za blogowaniem (przez te 2 miesiące miałam trochę dużo na głowie nie do końca miłych rzeczy, ale też miało miejsce parę ciekawych zdarzeń), ale też popchnął mnie do tego zakup nowego aparatu na który czekałam 2 lata! Jestem mega szczęśliwa, już myślałam, że się nie doczekam :). A więc uwaga, wracaaaaaaaaaaaaaaaaaam!


czwartek, 17 stycznia 2013

Sick!

Do końca zimy będę chodziła z czapce, obiecuje! Dzisiaj nie nadaję się do niczego, jestem chodzącym zombie. Dzisiaj musiałam się nawet zwolnić ze szkoły bo już nie dawałam rady przez moje ukochane zatoki, które postanowiły o sobie przypomnieć. Teraz siedzę sobie zaturbaniona i z gorącą herbatą żeby chociaż jakoś czuć się na jutro. Nie mogę się rozchorować, nie na weekend!
Jak tam tydzień? Wystawili u Was już oceny? Jak tam średnie? :D:D
hehe, lenię się :))


sobota, 5 stycznia 2013

Black Box

Szczerze mówiąc ten wyśmienity humor, który miałam jeszcze na początku roku już powoli mi mija :). Motywacja znika, czar pryska. Najpierw za duże conversy. Są takie piękne i mega wygodne, ale za duże przynajmniej o jeden rozmiar... Smutam strasznie. Ale postanowiłam, że co tam, będę w nich chodzić, a co! Nie chce ich sprzedawać bo kupiłam je naprawdę za atrakcyjną cenę. Potem zgubiłam iPoda... nie wiem jak można być taką kaleką, ale cóż, widać można :D. Miałam go w sumie już (dopiero?) 1,5 roku i zdążyłam go zbić i poobijać, ale słuchać muzyki mogłam... Smutam, ale może nauczy mnie to wreszcie żeby pilnować swoich rzeczy. A na chwilę obecną jestem skazana na mój telefon, ale też nie mogę zgrać na niego całej muzyki bo po prostu mi się nie zmieści :P.
Dzisiejszy dzień spędziłam bardzo pozytywnie <3. Na początku ogarnęłam trochę pokój i zrobiłam pizze (mówiąc szczerze, był to mój pierwszy wyrób oprócz ciasta z mikrofali i babeczek z pudełka), potem popędziłam do miasta, żeby odebrać od siostry nowe etui na telefon (wściekle różowe, troooche rzuca się w oczy xd) i spotkałam się z Anetą. Po powrocie do domu dojadłyśmy całą pizze i zabrałyśmy się za to co najbardziej lubimy robić razem: przebierać się i nabijać się z ludzi na czat ruletce. Mamy przy tym tyle zabawy i śmiechu, że cały dom huczy :). Dobrze mieć kogoś z kim można o wszystkim zapomnieć i się po prostu dobrze bawić. Macie kogoś takiego?
wiem wiem, fantastyczna jakoś, ale niestety na aparat muszę poczekać do kwietnia :(
Follow me on instagram #LuiTam and twitter #LamaTam